piątek, listopada 20, 2009

Złoty Wirus

O tak, świetny pomysł na biznes, już kupuję, to co się najlepiej sprzedaje i pędzę na allegro, aby jak najszybciej pozyskać fundusze od jak największej liczby Polaków, a może i nawet zdesperowanych obcokrajowców. A co mi tam! Jak zarabiać to wszędzie i na wszystkich!
- Co jest tak dochodowym interesem?
- Wirus.
- Jaki?
- Nazywany od jakiegoś czasu świńską grypą - nie będę się rozwodził nad tym czy słusznie czy też nie, nie jest mi to do niczego potrzebne.

Wg oficjalnych danych na w/w grypę zmarło do tej pory niecałe 9.000 ludzi, co przy liczbach wymienianych np. przy grypie hiszpance (50 - 100 mln zgonów) czy też grypie azjatyckiej z lat 1958-59 (1 - 1,5 mln) nie robi na nikim wielkiego wrażenia. Dodajmy do tego, że na "zwykłą" grypę i powikłania z nią związane także umierają ludzie... Skąd więc panika związana z tegoroczną grypą?

Podejrzewam, że Ktoś chce na tym zarobić i wątpię, że są to biedni studenci, którzy rozprowadzą parę lipnych maseczek ochronnych. Być może jest to wspaniały wymysł możnych tego świata, którzy żerując na ludzkiej naiwności i głupocie chcą walczyć z kryzysem... tak, tym kryzysem, którego sami wywołali... W końcu coś trzeba zrobić z zapasami starych szczepionek, a przecież nieświadomy niczego obywatel nie wie co Pani pielęgniarka mu wstrzykuje.

A Wy? Jak zapatrujecie się na ten problem?
Zaszczepiliście się?
Kupiliście maseczkę ochronną?

wtorek, listopada 03, 2009

Niedociągnięć kilka

Obiecałem ostatnio opisać wszelkie "wspaniałości" najnowszej części bielskiej galerii, ale nie znalazłem tam praktycznie niczego godnego uwagi, ot po prostu zwykłe centrum handlowe. Prawie zwykłe... cieszą windy i schody ruchome, na pewno dużo osób woli z nich korzystać zamiast ze schodów, ale... no właśnie - w nowej części Sfery NIE MA schodów! Nie ma ich przynajmniej w części oficjalnie dostępnej dla klientów... szkoda.
Udało mi się sfotografować "profesjonalne" mocowanie głośników. O ile trwałość takiego mocowania jest zapewne zadowalająca, o tyle pewność, że będą działały tak jak trzeba już nie, jednym ruchem ręki można sprawić, że głośnik stanie się jedynie wątpliwej jakości ozdobą obiektu.

I to właściwie tyle z ciekawostek występujących na terenie Sfery II. Aby notka jednak nie była zbyt krótka postanowiłem sięgnąć do archiwum fotograficznego i oto co znalazłem:

Na pierwszy ogień rzucam "hamburgera" z portu lotniczego w Pyrzowicach. Takiej formy wciśnięcia podróżującym taniego, szybkiego żarcia już dawno nie widziałem, nawet plakaty agitujące za różnymi partiami politycznymi nie są aż tak dosadne, nie uderzają w dzieci, które to miałyby namawiać rodziców do głosowania na wskazaną partię. Blah, nie podoba mi się ten napis i już!

Jeśli już jesteśmy przy gastronomii, to wypadałoby też zająć się odpadami. Odpady - rzecz straszna, ludzie kombinują na lewo i prawo jak się ich pozbyć i chętnie przy tym wykorzystują wszelkie nadarzające się okazje. Ot taki zwykły kontener na, uwaga, stłuczkę szklaną jest wspaniałym obiektem, w którym mieści się nie tylko szkło... organizacja odzysku wymieniona na kontenerze, na pewno wydobędzie z niego surowce, o których się im nie śniło, będą mogli przy tym krzyknąć "Eureka"!

"Eureka" krzyknie też ten, kto znajdzie parapet w pobliżu tej karteczki na drzwiach, ponieważ do najbliższego jest jakieś 20 metrów. Zdjęcie to wykonałem na korytarzu jednej z bielskich szkół średnich i nie pierwszy raz przekonałem się, że szkoła nie uczy...

... i nie wychowuje, chociaż w tej kwestii na pewno większą rolę odgrywają rodzice. Zdjęcie może trochę niewyraźne, ale dobitnie ukazuje z jakimi elementami społecznymi będziemy mieć do czynienia jeśli pojawimy się o czasie i w miejscu opisanym na plakacie. Ja nie skorzystałem z zaproszenia - jestem z Podbeskidzia?

Niektórzy są "fanami" piłki nożnej inni nurkowania, jednych i drugich w mojej notce łączy nieprzeciętne podejście do języka polskiego oraz nieposkromiona chęć tworzenia plakatów! Ci pierwsi (nad)używają "przecinków", ci drudzy "skupiają się" na brakach w ortografii. Na nieszczęście spĘnianie marzeń odbywa się pod patronatem ATH, której to uczelni studentem jestem... nie chcę jednak spĘniać w ten sposób marzeń!

A Wy?